Przejdź do treści
Codivine
SEO

Jak szybkość strony wpływa na SEO (i co ma większe znaczenie)

Uczciwie o tym, na ile szybkość strony wpływa na pozycje, dlaczego ważniejsza jest dla konwersji i które poprawki dają większość zysku.

Oskar Szymczak3 min czytania

Szybkość strony jest czynnikiem rankingowym. Jest też czynnikiem o wiele mniejszym, niż sugeruje branża, a traktowanie jej jako głównej dźwigni to sposób na stronę z dobrym wynikiem w teście i bez ruchu.

Oto proporcjonalne spojrzenie.

Co szybkość naprawdę robi dla pozycji

Google potwierdziło, że sygnały doświadczenia strony, w tym Core Web Vitals, są używane w rankingu. Zwykle pomija się jednak ich wagę: dominują trafność i jakość. Wolna podstrona, która odpowiada na pytanie, konsekwentnie wygrywa z szybką, która nie odpowiada.

Gdzie szybkość ma znaczenie dla wyszukiwarki:

  • Jako rozstrzygnięcie remisu. Między porównywalnymi podstronami szybsza ma przewagę.
  • Na telefonach. Tam powolność jest najdotkliwsza i najczęstsza.
  • Dla efektywności crawlowania. Przy dużych serwisach wolne odpowiedzi oznaczają mniej przecrawlowanych podstron na wizytę.
  • Pośrednio, przez zachowanie. Ludzie, którzy uciekają, bo strona się nie załadowała, nie angażują się, nie linkują i nie wracają.

Dlaczego ważniejsza jest dla konwersji

To argument, który naprawdę powinien motywować do tej pracy.

Wolne podstrony tracą ludzi, zanim ci cokolwiek przeczytają. Związek między czasem ładowania a konwersją jest dobrze udokumentowany zarówno w e-commerce, jak i w pozyskiwaniu leadów, i najsilniejszy w pierwszych sekundach — różnica między czterema sekundami a dwiema znaczy dużo więcej niż między dwiema a półtorej.

Uczciwe ujęcie brzmi więc: przyspiesz stronę dla użytkowników, a korzyść w rankingu potraktuj jako bonus. Takie podejście powstrzymuje też przed robieniem głupich rzeczy w pogoni za wynikiem.

Trzy wskaźniki — po ludzku

LCP (Largest Contentful Paint). Jak długo trwa, zanim pojawi się główny element — zwykle nagłówek albo zdjęcie na górze. Poniżej 2,5 sekundy.

INP (Interaction to Next Paint). Jak długo strona reaguje na dotknięcie albo kliknięcie. Tu polegają strony obciążone JavaScriptem. Poniżej 200 milisekund.

CLS (Cumulative Layout Shift). Jak bardzo elementy skaczą podczas ładowania. Poniżej 0,1. Zwykle przez zdjęcia bez wymiarów, późno ładowane fonty albo wstrzykiwane banery.

Mierz na danych rzeczywistych — od prawdziwych odwiedzających, w Search Console — a nie tylko w narzędziach laboratoryjnych. Testy laboratoryjne używają symulowanego urządzenia z jednej lokalizacji i mogą być zbyt łaskawe albo niesprawiedliwe.

Gdzie zwykle są zyski

Na typowej stronie firmowej większość poprawy dają cztery rzeczy:

Zdjęcia. Niemal zawsze największa część transferu. Nowoczesne formaty, dopasowanie do kontenera, leniwe ładowanie poniżej pierwszego ekranu i jawnie podane wymiary.

Zbędny JavaScript. Menedżery tagów, czaty, narzędzia do testów A/B, analityka, platformy zgód, biblioteki karuzeli. Sprawdź, co się ładuje, i uzasadnij każdą z tych rzeczy.

Fonty. Hostuj samodzielnie, ogranicz do potrzebnych znaków, ładuj z wyprzedzeniem ten od nagłówka, używaj font-display: swap.

Strategia renderowania. Generowanie statyczne albo renderowanie na serwerze z rozsądnym cache zamiast pobierania wszystkiego w przeglądarce.

Zrób te cztery rzeczy, a większość stron firmowych znajdzie się na akceptowalnym poziomie. Dalsza praca daje wyraźnie malejące zyski.

Czego nie warto robić

  • Gonić za ostatnimi punktami w Lighthouse przez odraczanie rzeczy, których użytkownik potrzebuje od razu.
  • Usuwać naprawdę przydatną funkcję, żeby zyskać 30 milisekund.
  • Optymalizować podstronę z czterdziestoma wizytami miesięcznie, gdy główna strona usługi jest wolna.
  • Traktować wynik laboratoryjny jako cel zamiast danych rzeczywistych.

Rozsądna kolejność

  1. Zdobądź dane rzeczywiste i znajdź najwolniejszy szablon, a nie najwolniejszą podstronę.
  2. Popraw na nim zdjęcia.
  3. Usuń albo odrocz zewnętrzne skrypty.
  4. Uporządkuj fonty.
  5. Zmierz ponownie.
  6. Dopiero wtedy zajmij się strategią renderowania i pracą na poziomie kodu.

Szersza perspektywa

Jeśli Twoja strona jest wolna i treść nie odpowiada na to, czego ludzie szukają, szybkość nie jest Twoim problemem. Najpierw popraw trafność, potem usuń tarcia.

Jeśli treść jest dobra, a strona wolna, to naprawdę ograniczenie do naprawienia — i praca, która łączy techniczne SEO z prawdziwym programowaniem, czyli połączenie, którego brakuje większości współprac przy SEO.

Oskar Szymczak

Założyciel i inżynier oprogramowania

Odpowiada za techniczną stronę każdego projektu — architekturę, programowanie i decyzje, które później drogo zmieniać.

Więcej o zespole

Potrzebujesz w tym pomocy?

To jest praca, którą wykonujemy. Te strony wyjaśniają, jak do niej podchodzimy.

Masz podobny problem?

Opisz go własnymi słowami. Powiemy, co byśmy z nim zrobili — i czy w ogóle warto się tym zajmować.

Nie potrzebujesz specyfikacji. Opis problemu wystarczy, żeby zacząć.